Kilka fotek z grudniowego wyjazdu dostarczonych przez Pilka.
Kolega Pilek na swojej Yamasze
Klikać tutaj, żeby zobaczyć więcej zdjęć.
Kolega Tomek i Paszczak serwisują paszczakowóz.
A tutaj ekipa, która uczestniczyła w tym wyjeździe. W zastępstwie Pilka, który strzela fotkę, występuje jego maszyna z charakterystycznym przednim błotnikiem.
A tutaj właśnie Pilek prezetnujący przedni błotnik.
Nieco więcej na temat tego błotnika można znaleźć w tej prezentacji video.
A tutaj uśmiechnięty kolega Jacek aka Pierdoła zaliczył glebę, na patyczku jakimś.
Kolega Pilek w całej okazałości.
Kolega Pilek na nie swoim motorze.
Wyciągamy Tomkowóz z błota. Koledze Michowi, aż zamek w plecaku strzelił z wysiłku.
Sielanka.
Sielanka 2. Fotograf też leży.
Pilek pozuje po swoim zjeździe, motor już w prawidłowej pionowej pozycji.
Kolega Tomasz w całek okazałości, w tle – reszta bandy.
A tutaj znowu kolega Pilek i znowu na nie swoim motorze. Ale po tych zdjęciach już widać, jakiej marki będzie jego następny motocykl.
Ooo, i znowu…
Tutaj już kolega Pilek na własnym wozie w profesjonalnej pozycji, gotowy do startu.
Jak widać, profesjonalną pozycję można uzyskać niekoniecznie siedząc na motorze :)
18/01/2010 - 19:49
Na tym wypadzie kolego michu aka pan dyrektor zaliczył piękną glebę “pod włos ” lecąc w strumyk między okazałe korzenie pomieszane z drobniejszymi patykami oraz średniej wielkości kamelotami , po doprowadzeniu siebie , motoru do pozycji pionowej oraz uruchomieniu jednostki napędowej ruszył ostro pod górkę mijając inne pojazdy motocyklowe zagłębione mocno w grząskie podłoże razem z właścicielami, wskutek tego manewru błoto o rzadkiej konsystencji efektownie znalazło się na koledze Tomku i na mnie . Wspólnie z Tomaszem uzgodniliśmy że nie omieszkamy przy okazji zafundować podobną dekorację panu dyrektorowi.
19/01/2010 - 07:52
To chyba będę musiał zacząć jeździć jako pierwszy :)
19/01/2010 - 11:30
Pamiętam ten motyw,musiałem zrobić unik na lewą mańke.A póżniej pan dyrektor łysa p…a obtynkował bok mojego motoru,powinien póżniej umyć go karcherem a tu nic?.Następnie kolega pierdoła wylewał olej z filtra powietrza,ok. 2litry,po uprzednim ukazaniu swojej nieudolności przed całym trybunałem.waliło za nim przez 25kilometrów.