Był listopad 2009, zimno i wilgotno. W wyniku niesprzyjających warunków atmosferycznych okulary Pilka, jak sam przyznał, zaparowały i musiał je ściągnąć, bo straciły swoją funkcję wyostrzania obrazu. W związku z tym kolega Pilek nie zauważył dokładnie, jaki podjazd atakuje i że znajdują się tam niekorzystnie usytuowane korzenie, czyli takie “ze skiesa”. Przypuszczenie ataku zakończyło się efektowną jazdą na kole, zwrotem w lewo (wciąż jadąc na kole) i spotkaniem z drzewem typu liściastego. W wyniku tego dizajn Yamahy WR uległ zmianie, na, jak zauważył operator, supermoto. W sumie mnie się podoba…